Nałogowy palacz

Siedzę, palę dym wypuszczam
płuca rzężą, charczą długo
pot na czole krople zbiera
rwie się kaszel, nos przytyka

Głowa boli, umysł ściemniał
świat wiruje, głos odbiera
trzymam jednak, ten narkotyk
dumny z siebie, że nie puszczam

Już po chwili, coś się dzieję
nogi słabną, ścianę wspieram
teraz puściłbym z ochotą,
lecz mi szkoda, takich doznań

Autor: witek Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


To na W i tamto. Jakie to ma znaczenie. Ważne, ze wierszyk przeczytałeś.

  • Autor: witek Zgłoś Dodany: 17.09.2018, 20:07

*No i Cię przechrzciłem hihii
Wybacz..

Ciekawy twór i na czasie
Pozdrówko Wojtku..

Uciekłam dawno od palenia...to niebezpieczny nałóg...
Pozdrawiam serdecznie...

Podmiot Liryczny zapętlony w potrzeby nałogowo-doznaniowe
:)

  • Autor: acha Zgłoś Dodany: 13.09.2018, 21:47

Nie znam palacza, palącego dłużej, który nie chciałby rzucić tego świństwa. Ale to złożone ... Chyba, że kiedyś - błysk i koniec.

  • Autor: rafsp69 Zgłoś Dodany: 13.09.2018, 20:44

Lepszy prawdziwy:)

Ja nie palę, lecz fantazję uskuteczniam
Taki ze mnie jest dowcipniś, że cybucha ci kreuję

  • Autor: witek Zgłoś Dodany: 13.09.2018, 20:34

Co Ty palisz,że Ci nos zatyka Haha?