Nigdy już zwyczajnie

Wybacz, to tylko mgliste wspomnienia.
Ponad moje siły wszystkie zaklęcia. Wróciłem,
niczego tam nie ma. Nasze cienie wymazał wiatr.
Nie znałem granic nie do przebycia, ale teraz

samotność topię w kieliszku, uciekam w tłum.
Tyle ramion, bezsmakowych ust, nachalnych gestów.
Dokładnie wiesz - seks to gra, życie znaczy coś więcej.
Słowa - prawdy bez znaczenia. Pustka.

Najłatwiej wydąć żagle, nadmuchać dżdżownicę.
Bez wysiłku rozchylone uda nie mają smaku,
kicz jest wszędzie, w nas go najwięcej.
Taniec umarłych, czy marzenia zagubionych dusz.

Tak słodko smakuje puchar zachodzącego słońca,
procentowy wykładnik snu. Cisza.

Autor: hopeless Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


:)

  • Autor: hopeless Zgłoś Dodany: 15.09.2018, 09:04

:-)

  • Autor: Edyta37 Zgłoś Dodany: 15.09.2018, 07:37

Uśmiecham się do ciebie Edytko:))) A co mi tam. Dam Ci nawet buziaka:)

  • Autor: hopeless Zgłoś Dodany: 14.09.2018, 19:08

Co tak smutno? Proszę o uśmiech

  • Autor: Edyta37 Zgłoś Dodany: 14.09.2018, 18:44