Bilet do szczęścia.

Wierzyłam, że zasługuję na szczęście.
Chciałam zaczerpnąć się tym oddechem
wypełnionym po brzegi uśmiechem. Gdy
wzięłam ten spragniony oddech coś uwięzło
w mym gardle. Podrapało struny życia. Gdy
tak ich słucham grają nieczysto. Daleko im
do radosnych dźwięków szczęścia. Czuję, że
oszukano mnie. Mimo to tak trwam, bo nuty
życia wystukują mi rytm. W którym tańczę do
taktu złamanych serc.

Autor: PapierowaStrona Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.