Stateczna Dysproporcja

Wyrzuciłeś z siebie to wszystko za późno,
za późno bym mogła cokolwiek anulować.
Za wcześnie, być może i na próżno,
chciałam się statkować.

Bo nie ma nic gorszego niż źle wybrana przystań.
Niż człowiek bezmyślny, z którym myśli swojej spleść nie możesz.
Z którym nie wypijesz kawy i nie zjesz z radością śniadania,
bo nie masz z nim zbyt wiele do dyskutowania.

Już kończę tę całą wewnętrzną rozmowę,
co ujścia już nigdy nie znajdzie w sercu Twoim.
Bo Ty dość szybko znalazłeś białą sowę,
a ja zmalałam przy skowronku moim.

Autor: Nenufara Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Wielokrotnie małość jest
taka wielka jak drogo-
cenna w wielkim oceanie
..niewielka muszelka..
A skowronek tak ładnie
śpiewa...
Miłe pozdrowienia.