Wierny szatanowi

Otchłań głęboka zabiera mi oczy
umiera obraz poklatkowy
Centrum mroku odcina dłonie
nie chwycą w zamyśleniu skroni
Umysł podparty pożogą snów
nie zbroczy krwią białych głów
Ciało spalone wielokrotnie
nie zginie pod toporem zbrodni
A serce oddane szatańskiej twierdzy
nie będzie szukać innej nędzy


Autor: azuryt Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Ponury kosiarz nawet nie wstanie
z fotela zaciąga się dymem
z lubością ostatni kolejny raz

Kciukiem z nie zliczoną ilością
blizn sprawdza ostrze czy nie
jest tępe

Puste oczodoły spoglądają
na stolik
Kawa... krótka rozterka

odpuszcza
zbyt proste

jeszcze trochę pomyśl.

  • Autor: Tonio Zgłoś Dodany: 15.09.2018, 14:40