Dezaprobata

Moja choroba postępuje,
chyba zwymiotuję;
dalej myślę i czuję -
zaraz tu zwariuję!

Zamarłem w rozdarciu,
bo znów nieumiejętnie
podszedłem do tematu
i przegrałem z życiem
kolejną partię szachów.

Uśmierzanie bólu,
na które czekam od lat tylu.
Czekam do końca wieczności,
aż pochłonie mnie nicość
ta znana z nieczułości.

Bądź pozdrowiony Ty,
co nie przychodzisz -
ja sam muszę stawiać tu kroki,
jakbym połamane miał obie nogi.

Ostrożnie, bo tu zagłębie jest
uprzedzeń i głupoty.
Ostrożnie, bo tu samotność jest
i zawodzą wszelkie sposoby.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


wzruszający...

  • Autor: merlin30Dodany: 03.11.2011, 21:49