dziś

zasnęłam dopiero nad ranem
przytulona do Twojej poduszki
czując ciepło Twoich ramion
tak szczęśliwa i beztroska
myśli falują jak gorące powietrze
wzbijają się i miękko opadają
realizujemy nasz fantazje
skończyła nam się galaretka
ostatnie jej kawałeczki
zbierasz językiem z mojego brzucha
lubię jak dmuchasz powietrze
ustami na moją skórę
jest napięta z podniecenia
trzyma na wodzy moje zmysły
burzami możemy nazwać nasze wieczory
a nad ranem cisza,spokój,zmysły śpią
nasączone pożądaniem
napite uczuciami
nakarmione miłością
odpoczywają i czekają na więcej
tak jak ja dziś...

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


fajny5 ozdrawiam serdecznie..

  • Autor: aneczkaDodany: 08.11.2011, 22:26