Zając-Bając, Krasimir Georgiew, tłumaczenie z bułgarskiego

ZAJĄC-BAJĄC

Zając-Bając dziś wymyślił,
Iż się stanie śmiałym lwem,
Skórkę lwią na sobie przyszył,
Miał na myśli: coś z tym zjem.

Jednak wtem na dróżce leśnej
Spotkał go niedźwiedź i wilk
Patrz no, już do uczty grzesznej
Lwa-zająca proszą w krzyk.

Wleźli razem do barłogu,
Gościa szynką karmić chcą.
Mówi zając: „Nie, na Boga!
Dziś mam post już, no to co!?”

„Jak to?” – miś doń z gniewem skoczy.
„Jak to? – pyta wilczor. – Hę!»
Tak się stało, że mu w oczy
Strach się zwrocił na złą grę.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.