Romantyk

Facet uciął sobie nogę.
Wypruł żyły, arterie.
„Co czuję teraz, inni
Chcieliby czuć daremnie”-
Myśli wijąc się w męce.

Patrzy- noga ni wierzgnie;
I w krzyk; „Kikucie omdlały!
Wstawaj! Ty się przedzieżgniesz
W Chrysta! Zbawisz świat cały!”

Jak leżała, tak leży.
Poeta zmienił ton zaraz;
„Bij! Bij kto w Boga wierzy!”
A widząc nogi swej marazm

Raz jeszcze prosił w żałości;
„Nogo! Ja ciebię krzepię- ty kpisz?
Ty ku jutrzni wolności
Swoje współnogi prowadzisz!”

Może nie usłyszała;
To do nogi podobne,
Dość, że nawet nie drgnęła.
Poeta wściekł się na dobre,
Furia w nim zapłonęła.

Do piety podpełzł na nodze
Co się ostała cała,
Cisnął figurą srodze,
Tak, że się roz...leciała.

„No, Boże! Kto teraz lepszy?
Jam jest destruktor- jako Ty!
Władza mi się należy-
Podzielmy się fifty- fifty!”

Milczysz? Milczysz! Trwoga!
Już ja Cię nauczę gadania!
Tyś jest Bóg jak ta noga!
Martwy! Głupi! Kawał drania!!!

Tego już dane nie było
Znieść biednej nodze poety;
Wstała i poszła raźno-
W świat- kręcąc piruety!

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Cudny ;)

  • Autor: coco17Dodany: 27.01.2012, 22:49

Masz bardzo ciekawy sposób pisania .Pozdziwiam .:-)

  • Autor: kazyDodany: 27.01.2012, 22:23

w każdym razie ciekawy:)

  • Autor: cyzdanDodany: 26.01.2012, 20:49

śliczny..

  • Autor: aneczkaDodany: 14.11.2011, 20:40

  • Autor: aneczkaDodany: 14.11.2011, 20:40

bardzo fajne;

  • Autor: EMIGRANTDodany: 14.11.2011, 20:10