Sanctum Officium

Wokół Ciebie poświata czerwona jaśnieje,
I podsyca ją wiatr, który silnie wieje,
Język płomienia już lekko Twoją skórę głaszcze,
Śmierć już Cię wchłania w swych odmętów paszczę,
Już zaczynają płonąć Twojej sukni poły,
Oczęta pękają, płoną oczodoły,
Na skórze pojawiają się pęcherze nabrzmiałe,
Zmieniając się w rany płonące, zczerniałe,
Płonie Heretyczka! Diabła nierządnica!
Umrzyj babo! Spłoń żywcem... Boś Ty czarownica!

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


z wyobraźni... wiem wiem... jestem chory :)

  • Autor: bognyDodany: 08.01.2012, 23:48

bardzo fizyczny opis widziałeś jakiś film czy tak z wyobraźni?

  • Autor: AkacjaDodany: 08.01.2012, 23:15

Specyficzny, ale piękny. Niestety wciąż aktualny

  • Autor: sudaoDodany: 15.11.2011, 15:21

Widzę w tym wiele przenośni i niestety sporą jeszcze tego aktualność. A tak dużo mówi się o tolerancji i tak byle jak odnosi się do jej prawdziwego znaczenia ...
Pozdrawiam