Księżycowy orgazm

Wystarczy jedno spojrzenie,
jedna myśl, jeden impuls...
Mym ciałem zawładnęło pożądanie.
Wzdłuż kręgosłupa przechodzą dreszcze,
Oddech znacznie przyspiesza,
Mięśnie ponętnie się kurczą,
Umysł wie co teraz nastąpi...
Wnętrze wypełnia fala rozkoszy,
Struny głosowe wydają jęki,
Jęki, będące dowodem spełnienia.
Ogród miłości napełnią soki,
Nadchodzi chwilowe otępienie;
Błogi stan, którego nie chcę się pozbyć.
Jego moc mnie onieśmiela,
Obdarowywuje swoim darem,
Czymże zasłużyłam ?
Doświadczać momentu zapomnienia,
Ulatniać się z rzeczywistości,
Znaleźć w raju obfitości...

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Moim zdaniem zbyt oczywisty, powinno być więcej środków stylistycznych, jakiś niedomówień, żeby zaciekawić czytelnika.

  • Autor: margoDodany: 25.11.2011, 15:42

Całkiem przyzwoity wierszyk ;)