Katharsis

Wtulony w jedwab namiętności,
Smakujący Twych ust,
w ramionach i oczach
pieszczoty wołane krzykiem...
Dotyk miłości nieśmiertelnej
niezrównany ze smakiem rozkoszy.
Pocałunki Twej osoby
namiętne, tak głodne.
Dwa ciała w jedno zespolone
Euforia, otępienie, agresja,
Sparaliżowane kończyny,
napięcie osiągnęło maksimum.
Wykrzyczane jęki erotyzmu,
rozpływające w przestrzeni.
Lunę opiewają, naturę,
rozchodzą po drodze nieznanej,
uciekają w głąb, jak najdalej.
Kochaj swą smyczą
i kochaj pożądaniem,
bo ciało to twierdza,
twierdza niezdobyta.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.