Joker Serca

Niedobrych cech mam aż
- aż nazbyt wiele
Podstępny skrywam jad
w - dla Ciebie - pięknym ciele

I chociaż jesteś mną
oczarowany
Zgubności moich rąk
zakłują Cię kajdany

Bezwstydnie kradnę Ci
Twą dobrą wolę
Wyzwolić Tobie się
już nigdy nie pozwolę

Natura moja słów
nie znam wdzięczności
Zawłaszczyć Ciebie chcę
pochłonąć w mej nicości

Zabieram Ci Twój czas
i już nie zwracam
Zadanych kiedyś krzywd
przenigdy nie wybaczam

A to co boli mnie
to tłumię w sobie
Najpewniej wszystko to
położy się w mym grobie

A kiedy powiem Ci
o sobie wszystko
Nie zniosę wzroku gdy
to właśnie mi nie wyszło

Więc pomyśl, Kotku
czy naprawdę
chcesz ze mną tutaj trwać
Me wnętrze inne
jest niż w środku
rysuje moja twarz

Jednego dnia Cię chce
w swych wyostrzonych zmysłach
Drugiego dnia już mgła
pokrywa moje usta

A każdy ranek ma
znak zapytania
Bo dusza moja tak -
- tak bardzo jest skalana

Im wiecej Ciebie chcę
tym mniej pojmuję
Obawiam się, że ja
Nasz Mostek wciąż rujnuję

Nie bywam wcale już
dla Ciebie miła
Bo dla mnie liczy się
ta chwila co przemija

Więc uchwyć, Kotku
nim odejdę
z tą chwilą, którą znasz
Bo tylko wtedy
tak naprawde
me serce w sobie masz

Nieustępliwie wciąż
zatarłam drogę
Bo duszy mojej strach
u innych budził trwogę

Przed gapiów tłumem złym
woalką taję
I chyba nawet ja
już siebie nie poznaję

Przemierzyć trzeba Ci
tysiące scieżek
A w której znajdziesz mnie
- właściwie sama nie wiem

Codziennie toczę bój
i bez wytchnienia
A w mojej głowie wciąż
prawdziwe urojenia

Nie obiecuję Ci
że znajdę siebie
A odpowiedzi te
dostępne tylko w Niebie

Lecz tylko jeden Ty
masz taką siłę
Nadzieją swoich rąk
zatrzymać mnie na chwilę

Więc pomyśl, Kotku
że w Twych dłoniach
kreuje się mój świat
To w Twym spojrzeniu
traci rozmiar
Weneckiej Maski Kształt

Twe bycie obok mnie
to wyrzeczenia
Być może przyjdzie Ci
wyrzeknąć się istnienia

A nasza droga tu
nie będzie łatwa
I pewność ciągle mam
me życie - Twe pogmatwa

Nieuchwytnością rąk
i się zatracam
Pojawiam się tu znów
zbyt długo nie powracam

Zamieszkam w Twoich snach
i Twojej dłoni
A chwila ciszy to
zmartwienie na Twej skroni

Odgadnij Kotku
co mam w środku
gdy chylę swoją twarz
W Teatrze Życia
swą szczerością
Prawdziwą Rolę grasz

* * *

Zaczekaj, Kotku
nim odkryję
przed Tobą talię kart
W Pokerze Życia
Joker Serca
wielkości swojej wart

by:
Elfik
11.11.2011

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Jestem pod wielkim wrażeniem twojej twórczości. Jesteś oryginalna pod każdym względem. Zmysłowo budujesz niepowtarzalny nastrój intrygującymi metaforami, budujesz i wzmacniasz napięcie. Intrygują mnie te wiersze, każdy wiersz muszę przeczytać tylko raz, bo jedno przeczytanie to ledwie zamoczenie stóp, a ja chcę się zanurzyć całkowicie.

  • Autor: lukasz83Dodany: 28.11.2011, 15:17

No,
Kotek będzie miał nie lada orzech do zgryzienia,
ale życzę mu powodzenia:-) 5

  • Autor: lukaszgrDodany: 21.11.2011, 20:38