Młodzieńcza miłość
Bo młodzieńcza miłość zaczyna się wtedy
Gdy niczego w zamian nie oczekujesz
Bo młodzieńcza miłość zaczyna się wtedy
Gdy na drugiej osobie zwyczajnie Ci zależy.
Gdy wzdychając do księżyca i gwiazdą zwierzając
Cicho powtarzasz jej imię,
Gdy chcąc słyszeć jej głos choć przez chwilę
Cały dzień pilnujesz telefonu
Gdy chcesz się z nią spotkać lub coś jej powiedzieć
Nie wiesz jak sklecić zdanie
Kiedy określić ją chcesz sensownym przymiotnikiem
Mówisz o niej: Moje kochanie!
Jej zdjęcia wieszasz nad łóżkiem i drzwiczkach szkolnej szafki
Gdy na ławkach wypisujesz swoje i jej inicjały
Przyłapany zostałeś przez nauczyciela
Na pisaniu wierszy w czasie w-fu.
Gdy gotów jesteś walczyć o jej względy
I bronić przed złym słowem
Robić wszytko byle tylko
Na jej twarzy pojawił się uśmiech
I spełniając każdą jej zachciankę, nawet tą błahą
A potem zrozumiesz jakim byłeś idiotą!
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
każdy przez to przeszedł i jest to jedno z ciekawszych przeżyć; to bujanie w obłokach, motyle w żołądku...
- Autor: lukaszgrDodany: 23.11.2011, 20:47
dawno nie czytałem o młodzieńczej miłości .....a odczucia które są w zdarzeniach?....pozdrawiam
- Autor: tomaszDodany: 23.11.2011, 19:33
bardzo fajny...czysta prawda :)
- Autor: broDodany: 23.11.2011, 19:21






