Bezsennsość
Taka cisza, myśleniami rozdęta
cichutkimi, łkaniami przerwana
i ta czułość co z czułości
wymięka , skrzyżowana z tak
okrutną obłudą .
Tak odpływam w tych błękitnych
odmętach i przesuwam
usta suche po palcu. Zwierzeń
krótkich rozrywam zakręty
chodząc boso , ciemną nocą
po ganku .
Szkła mi pękły milionami
zanurzeń, w sny Twe
czarne i żelazne podmuchy.
Spadłam z blasku w wrzask
potrzasku ... tej nocy.
Już nie zasnę ...
- Autor: lenka791999Kategoria: Miłosne
- Dodany: 30.11.2011, 20:53Nastrój: Chłodny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Znakomity wiersz, szczególnie urzekła mnie ta ostatnia strofa...
- Autor: lukasz83Dodany: 01.12.2011, 10:59
fajny:)
- Autor: merlin30Dodany: 30.11.2011, 22:24
- Autor: aneczkaDodany: 30.11.2011, 21:09






