Eterna - niezgodność temperatur - niezgodność gramatur

Eterna - niezgodność temperatur - niezgodność gramatur



zmierzchaniem - nieomal namacalna - dotykała szkła
karafki przestrzennego - własnego ciała
odbiciami - łamała palce w zygzaki - rżnąc
nieprzerwany nerw całej siebie
każdy z osobna a jakby ujęte razem - spakowane
jak kościany grzebień wpięty w miedziowane włosy

zdawało się - półlśnieniowa - smugami sprężysta jak młoda wić
wpół giętka - wiśniowa pniem - wrośnie na stałe i we wszystkie strony
w kulistości rosy w napar oddechu w miligramy kurzu - zawiesiną
i zdawać się mogło ostatkiem nadziei że wtopi (się )
powoli ostygnie - zostaną chociaż owoce jej ciepła
podobne upiłowanym rantom złotych monet - w tafli lodu

katastroficznie
własnym pięknem zachłyśnięta - potknęła korzenie
w czystą wodę głęboko studzienną - w światłopływach jak kompot
wydrylowała siebie - przejrzała - upadł dziobnięty krąg widny

zaszpaczyło (siebie) atrium nad kołowrotem
ciepłego mniej - ciemnego gęściej i lepko
omskła
w sen o ażurach kwitnienia dzikiej wiśni - jutrzni
śliska pestka przekrojona wpół - wypukła nadlewka zachodu

jeszcze drży menisk po wietrze

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Tak, przejmujący...

  • Autor: lilidaeDodany: 04.12.2011, 22:28

przejmujące, czytajac to myslałm o Darkrain

  • Autor: AkacjaDodany: 04.12.2011, 18:15

jesteś Akrobatą słowa - dla mnie jak spacer po krawędzi Pulpit Rock.

  • Autor: diremarkDodany: 04.12.2011, 11:52

Przeżyję go w milczeniu...

  • Autor: Leo53Dodany: 04.12.2011, 10:48