Eterna - niezgodność temperatur - niezgodność gramatur
Eterna - niezgodność temperatur - niezgodność gramatur
zmierzchaniem - nieomal namacalna - dotykała szkła
karafki przestrzennego - własnego ciała
odbiciami - łamała palce w zygzaki - rżnąc
nieprzerwany nerw całej siebie
każdy z osobna a jakby ujęte razem - spakowane
jak kościany grzebień wpięty w miedziowane włosy
zdawało się - półlśnieniowa - smugami sprężysta jak młoda wić
wpół giętka - wiśniowa pniem - wrośnie na stałe i we wszystkie strony
w kulistości rosy w napar oddechu w miligramy kurzu - zawiesiną
i zdawać się mogło ostatkiem nadziei że wtopi (się )
powoli ostygnie - zostaną chociaż owoce jej ciepła
podobne upiłowanym rantom złotych monet - w tafli lodu
katastroficznie
własnym pięknem zachłyśnięta - potknęła korzenie
w czystą wodę głęboko studzienną - w światłopływach jak kompot
wydrylowała siebie - przejrzała - upadł dziobnięty krąg widny
zaszpaczyło (siebie) atrium nad kołowrotem
ciepłego mniej - ciemnego gęściej i lepko
omskła
w sen o ażurach kwitnienia dzikiej wiśni - jutrzni
śliska pestka przekrojona wpół - wypukła nadlewka zachodu
jeszcze drży menisk po wietrze
- Autor: NowyVegaKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 04.12.2011, 09:51Nastrój: Chłodny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Tak, przejmujący...
- Autor: lilidaeDodany: 04.12.2011, 22:28
przejmujące, czytajac to myslałm o Darkrain
- Autor: AkacjaDodany: 04.12.2011, 18:15
jesteś Akrobatą słowa - dla mnie jak spacer po krawędzi Pulpit Rock.
- Autor: diremarkDodany: 04.12.2011, 11:52
Przeżyję go w milczeniu...
- Autor: Leo53Dodany: 04.12.2011, 10:48






