OBDAROWANY PRZEZ BEZROBOTNEGO

za dobre słowo powitania
chciał oddać mi
wszystko co miał

jabłka nadpsute
czarnego banana
dynię okrojoną z powodu gnicia

i bardzo trudno mi to powiedzieć
ale powiem przez łzy

chciał zdjąć kurtkę
i mi ją dać
chociaż swoją miałem na grzbiecie

dał mi pomarańczę
a ta okazała się dobra

może tu trochę brakuje puenty
ale może i nie

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


ja bym nie przestawiał tego "się" za "dobra", cały wiersz jest nierymowany, i niech tak zostanie, dwa ostatnie wersy rzeczywiście może niepotrzebne, chociaż być może z jakiegoś ważnego dla siebie powodu postanowił je zamieścić, nie wnikam :)
Oczywiście to również tylko moje sugestie i nie bierz tego do siebie:)
Pozdrawiam!

Podoba mi się to w jaki sposób to ująłeś. Poruszają mnie takie sceny dlatego ten wiersz też mnie jakoś poruszył. Tylko ta końcówka... Ale to nic ;) Może spróbuj chociaż uzyskać rym przestawiając "się" za "dobra". Lepiej będzie się czytało. Tylko taka sugestia nie bierz jej do siebie ;) Pozdrawiam :)

  • Autor: NenkeDodany: 04.12.2011, 11:23

  • Autor: NowyVegaDodany: 04.12.2011, 11:14