Samotność w net.

Dobre dwa lata strugam wariata
czy jakim lichem mnie ten zaraża
bawię się w bierki, marne numerki...
Może w własnego życia grabarza?!

Na co tak komu żyć po kryjomu
skrytym za nickiem pośród wywodów
zdzierając palce setkami kliknięć
wzniecając zapał wśród tego chłodu

Tylu przyjaciół co palców ręki
/w tym każdy kości przeróżne włóczy/
pomnożyć poprzez zbiegi intencji -
Niewiele wyjdzie!, by się oduczyć;

Dystansu, pychy czy oziębłości
zlewania, wścibstwa,...innych czynników
gaszenia wodą żywych wywodów
znanych ze stwierdzeń pewnych wyników

Zrozumieć cel sam, sens objętości
wpływ rozproszenia na wartość śladu
/.../
Tymczasem nie wiem kto z nas w potrzebie
siedzi ukryty na Gadu-gadu;

Wśród swych bolączek, ciągłych rozłączeń
powrotów w miejsca ciągle to nowe
zatraca wątki, gubi początki
całą logikę...i traci głowę!

***

Przyzwyczajenie to zwierz wymarły
już dawno stało cudem natury
każdy Herosem pod własnym nosem
przerzuca strony, - doły i góry

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Hmm ciekawy i intrygujący. Jeśli dobrze zrozumiałam: Myślę, że skoro nadal tu jesteś to chyba warto(?) :) Każdy potrzebuje wsparcia, albo chociaż obnażenia tej części siebie, której na co dzień nie ukazuje. Chcemy sobie poradzić z tym w ten, a nie inny sposób, a nawet pomóc innym którzy czują to samo. Pozdrawiam :)

  • Autor: NenkeDodany: 04.12.2011, 12:14