Samotność w net.
Dobre dwa lata strugam wariata
czy jakim lichem mnie ten zaraża
bawię się w bierki, marne numerki...
Może w własnego życia grabarza?!
Na co tak komu żyć po kryjomu
skrytym za nickiem pośród wywodów
zdzierając palce setkami kliknięć
wzniecając zapał wśród tego chłodu
Tylu przyjaciół co palców ręki
/w tym każdy kości przeróżne włóczy/
pomnożyć poprzez zbiegi intencji -
Niewiele wyjdzie!, by się oduczyć;
Dystansu, pychy czy oziębłości
zlewania, wścibstwa,...innych czynników
gaszenia wodą żywych wywodów
znanych ze stwierdzeń pewnych wyników
Zrozumieć cel sam, sens objętości
wpływ rozproszenia na wartość śladu
/.../
Tymczasem nie wiem kto z nas w potrzebie
siedzi ukryty na Gadu-gadu;
Wśród swych bolączek, ciągłych rozłączeń
powrotów w miejsca ciągle to nowe
zatraca wątki, gubi początki
całą logikę...i traci głowę!
***
Przyzwyczajenie to zwierz wymarły
już dawno stało cudem natury
każdy Herosem pod własnym nosem
przerzuca strony, - doły i góry
- Autor: SpoksKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 04.12.2011, 11:38Nastrój: Melancholijny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Hmm ciekawy i intrygujący. Jeśli dobrze zrozumiałam: Myślę, że skoro nadal tu jesteś to chyba warto(?) :) Każdy potrzebuje wsparcia, albo chociaż obnażenia tej części siebie, której na co dzień nie ukazuje. Chcemy sobie poradzić z tym w ten, a nie inny sposób, a nawet pomóc innym którzy czują to samo. Pozdrawiam :)
- Autor: NenkeDodany: 04.12.2011, 12:14






