Piekielna podróż...
W deszczową porę ruszyłem w drogę
co biegła wzdłuż gwiazdy polarnej
a księżyc który tam mnie prowadził
znał skróty po ścieżce cmentarnej.
Schylony do grobów czytałem imiona
kolejno witając każdego ze śpiących
by wzięli mnie w swą wieczną podróż
bo zaproszenie dostałem jako żyjący.
- Autor: voyasKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 16.12.2011, 22:56Nastrój: Mroczny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Ładny, ale brakuje mu chyba rozwinięcia. Wydaje mi się trochę niedokończony, nie wiem czemu :)
- Autor: beztytuluDodany: 14.02.2012, 22:17
- Autor: andrzejDodany: 17.12.2011, 19:14
- Autor: AkacjaDodany: 17.12.2011, 05:56
fascynujący, niezwykły
- Autor: alicja7imDodany: 16.12.2011, 23:01






