Grób Ludzkości
Na niebie, w obłokach,
W źrenicy nagiego oka,
Co czerwienią płonących
Ciał, trawionych słodyczą
Samozwańczego boga
W najdawniejszych mrokach,
Gdzie nie stałą żadna opoka,
A każdy cień jakoby drwiący
Prowadzi nieprzejrzaną dziczą
Gdzie ludzka nie postała noga,
Ujrzałem straceńcze legiony!
Każdy następny bardziej potępiony.
I jak owieczki potulne na rzeź
Prowadzone nucili tę pieśń
„Nikt już więcej nie wierzy
Minęły nam czasy rycerzy
Zostało nam w ziemi grześć
Oddajcie nam ostatnią cześć!”
A wszystkie zwierzęta domowe
Na zawsze straciwszy osnowę,
Odszedłszy z ludzkich piecz
Chwyciły najdzikszy miecz.
Rzuciły się gwałtem na ludzi
Krew ich zapału nie studzi
A ludzie jak owieczki potulne na rzeź
Prowadzone nucili tę pieśń
„Nikt już więcej nie wierzy
Nie ma spokojnych zwierzy
Zostało nam w ziemi grześć
Oddajcie nam ostatnią cześć!”
I wszyscy fałszywi prorocy
Z ludzkiego prawa i mocy
Jak owieczki potulne na rzeź
Prowadzone nucili tę pieśń
„Nikt nam więcej nie wierzy
Minęły już czasy szalbierzy
Zostało nam w ziemi grześć
Oddajcie nam ostatnią cześć!”
Na ulicach ludzi tysiące.
Setki na twarz padające,
Szukając ratunku w istocie,
Której choć po sto krocie
Bliżej do mitu, czy baśni
Pierwa by ludzi zwaśnić.
Lecz choć absurdu czara
Przelewa się i rozpala
W sercach ludzi szaleństwo
To przyznać należy pierwszeństwo
Obłędu inszym diabłom
Co wciąż bezkarnie kradną
Rozsądek, cześć i wesele.
A Ty mój bezcenny aniele
Schodzący z piedestału nieba
Nie szczędzisz ni wina, ni chleba
Głodnym i spragnionym Ciebie
Nikomu, kto w nagłej potrzebie…
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.






