PODĄŻYMY MLECZNĄ DROGĄ

Podążymy Mleczną Drogą,
Gdzie srebrnych łąk połacie,
Gdzie ogrody gwiazd przy bramie Raju,
Tam Pegaz już wita nas
Cichym rżeniem woła marzenia!
Woła tęsknoty i nadzieje!
Pegaz mieści pół świata na skrzydłach.
Uniesie wszystko i zaniesie Bogu.
Klękną tęsknoty, nadzieje
I marzenia przed anielskim majestatem.
Potem Anioły je podzielą na potrzebne;
Spragnione – według osób
I według skarbów serca,
I wedle ogromu istnienia.
Potem znowu noc nas pochłonie!
Jest to barwa ciemna, lecz radosna,
Aby światłem stać się mogły wszystkie dary,
Pełne urealnień, jak wieczna wiosna!

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.