zagłuszyć
Jeszcze jeden mały kroczek
Małe przeskoczenie z kamyka na kamyk
A zwariuje.
Moja głowa pęknie.
Od Ciebie, niego i niej.
Teraz pulsuje.
Żyły brutalnie pojawiają się na skroni.
Oczy napełniają łzami,
Które nie powinny istnieć.
A w uszach bębni muzyka.
Po co?
Bo chciałabym zagłuszyć moje myśli.
Gdy ich nie usłyszę, to tak jakby przestały istnieć.
Szkoda, że to tylko złudzenie.
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.






