(bez tytułu)
Odpływam snem pijanym
cholernie trzeźwą łodzią
w cholernie trzeźwy poranek
i bardzo grzecznie się pytam:
dlaczego po stokroć umieram
a oczy wciąż się otwierają?
dlaczego nie akurat za mną
szedł dobry człowiek z nożem?
dlaczego to nie we mnie
dobrzy ludzie pakują ołów?
dlaczego to nie za mną
jechał dobry człowiek z kilkoma promilami?
Dlaczego życie nie zając?
Po prostu nie ucieknie?
- Autor: pannaParadoksKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 31.12.2011, 12:48Nastrój: Pesymistyczny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
bardzo realistyczny bardzo do mnie przemawia...:)
- Autor: merlin30Dodany: 05.01.2012, 16:32
Witam a portalu pannaParadoks, ładnie piszesz, czekam dalszych wierszy.Nie przejmuj się za bardzo punktami na poczatku są toksyczne,przychodzą z poznaniem to wymaga czasu
- Autor: AkacjaDodany: 02.01.2012, 00:07
Na pytanie dlaczego? nie ma prostej i dobrej odpowiedzi.
Życzę Szczęśliwego Nowego Roku.
- Autor: maria24Dodany: 31.12.2011, 16:04






