Gdy sen nie przychodzi...

Chce zasnąć, ale nie może,
w pamięci wciąż ma urywki filmu oglądanego w przeszłości,
nie było reklam,
były retrospekcje,
nocny seans powtarzał się wciąż o tej samej porze
i z tym samym obrzydzeniem,
później przychodził sen, na krótko
był ukojeniem,
Leżał,
spokojny, wniebowzięty,
z wyrazem spełnienia wymalowanym na twarzy,
Leżała,
udawała nieżywą,
chowała się w zakamarkach piekła,
zamykała oczy,
widział jej strach,
przychodził znów, bez cienia wstydu,
przedstawienie musi trwać

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Niestety nie znam odpowiedzi, zazwyczaj inspiracją są rzeczy prawdziwe, zaczerpnięte z życia...niestety

  • Autor: mandy007Dodany: 03.01.2012, 23:26

Piękny... Smutny... Tylko czemu prawdziwy?

Świetny!

ładny:)

  • Autor: merlin30Dodany: 03.01.2012, 21:33