MĘSKI KOBIECY PROBLEM

Kobieta
choćby miała sukni tysiąc
mogę przysiąc
mówię szczerze
w żadną z nich się nie ubierze:
"Ta za ciemna, ta za jasna,
ta za luźna, ta za ciasna,
nie podoba mi się ta,
tamta już dwa lata ma...
Przecież żadnej z nich nie włożę,
W co ja mam się ubrać, Boże..."
Tu się zaczyna problem odwieczny -
mężczyzny portfel jest tutaj konieczny.
Pójdzie, kupi, raz założy,
Ty - siedź cicho sługa boży.
I myślisz:
"Już teraz wiem, że dni są tylko po to,
By moją wypłatę wciąż wyrzucać w błoto..."
I haruj jak wół
na kreację za wypłaty pół.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Bardzo śmieszny i prawdziwy, ale troszeczkę zgubiła się płynność w czytaniu od wersa ...Tu sie zaczyna problem odwieczny....Pozdrawiam serdecznie:)))

  • Autor: PaULADodany: 10.01.2012, 15:57

coś w tym prawdy jest;)

  • Autor: najmilejDodany: 07.01.2012, 11:06

Sama zarabiam na swoje stroje, a wkładam by zachwyt wlać w oczy Twoje, aby Cię sobą urzec, zachwycić, a Ty tylko myślisz o tym, że za to miałoby nowy lakier auto. Kobieta ;)

  • Autor: DanaDodany: 04.01.2012, 17:43

Haruj jak wół.....popraw

  • Autor: sabinitaDodany: 04.01.2012, 08:31

  • Autor: sabinitaDodany: 04.01.2012, 08:29