Spowiedź – myśli kilka…

Znowu klękam przed Tobą mój Panie
pełen winy i brudu i grzechu.
Cicho liczę na Twe zmiłowanie,
i wcale mi nie jest do śmiechu…
Nie raz spowiedź jest dla mnie radością,
ale często przychodzę zlękniony.
Trudno zerwać jest z tym co przyziemne – ale grzeszne
i wola mnie: „jeszcze, jeszcze…”
Czasem spowiedź jest piękna, aż wzrusza
i pozwala na długo trwać w Panu,
Często bywa też jednak pobieżna,
tak jak bułka jedzona w tramwaju.
Co więc zrobić mam Jezu, mój Panie,
aby zawsze Twój gest przebaczenia.
Nie był tylko sięgnięciem po łaskę,
ale pomagał mi iść do zbawienia…?

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


"Gdyś mnie z błota lepił wiedziałeś,
że do błota uporczywie będę wracał..."

  • Autor: MagicDodany: 16.03.2012, 10:22

Piękny :)

  • Autor: klaraDodany: 15.03.2012, 13:41

Dziękuję bardzo!

  • Autor: Dar83Dodany: 07.01.2012, 22:11

Rozważania głębokie i mądre, cały wiersz poruszający, każe się zatrzymać i pomyśleć, pozdrawiam :-)

  • Autor: Iwona1Dodany: 07.01.2012, 21:53

Tak trzymać. Rozważania bardzo piękne

  • Autor: AkacjaDodany: 07.01.2012, 21:33