Apokalipsa

Szaleje wicher, burza grzmi,
Trzęsie się ziemia, wszędzie pełno krwi,
Wychodzą demony, z Ziemi i z Nieba,
Istni sadyści - taka ich potrzeba,
Z góry zlatują trupy i płyny,
Bóg rozgniewany rozlicza czyny.
Słońce wygasło w ciemności burz,
Bezczeszczone zwłoki bez dusz.
Po horyzont spalona ziemia,
Ludzie żywcem płoną, światowa epidemia,
Bezlitosny ogień niszczy i zabija,
Nawet bezbronnych istot, kara nie omija,
Krzyk straszny i płacz znika gdzieś w mroku,
Niewinni też giną w torturach gdzieś z boku.
Straszliwy ból okropny, wrzaski małych dzieci,
Z Ziemi węże, żmije, z Nieba już Śmierć leci.
A wszystko to niby dla dobra robione,
Jak takie jest dobro to wszystko stracone.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


I pomyśleć, że to już ludzie ludziom zgotowali.

Wiersz brzmi jak przestroga. Mocny.

  • Autor: maria24Dodany: 13.01.2012, 19:20

Bardzo plastyczny i mroczny, dreszcz przeleciał mi po plecach... Pozdrawiam:)

ile tu plastyki, ale to rozwija wyobraźnię... świetne - dziś Kochany Moonraavi - Twoje wiersze czytam, czytam i oceniam... zobaczymy co dalej??