Panie
Kim jesteś Ty? Który
Kryjesz się w tylu postaciach
Siegasz wyżej niż chmury
Nie zapominasz o nas - braciach
Podążamy za Tobą i Twą mądrością
Której objąć żaden człowiek nie umie
Nauczyłeś obchodzić sie z miłością
Nie pozwoliłeś zagubić się w tłumie
Wyprowadziłeś nas z odmętu zła i tyrani
Nazwałeś nas dziecmi swymi ukochanymi
Ale, nadal tak wielu ludzi serce Twe rani
Prosimy Cię bardzo zaopiekuj się i nimi
Nadal nie wiem kim jesteś, skąd przybywasz?
Jesteś jak Jutrzenka Jowisza o wschodzie
Fascynujący, choć nie wiem jak się nazywasz
Podążam ciągle za Tobą ku ciemnej wodzie
Naucz mnie proszę patrzeć Twymi oczyma
Dostrzegać to co piękne i niewidzialne
Droga długa, ale nic mnie nie powstrzyma
Przed tym by dojrzeć rzeczy niebanalne
Wtedy to stane się taki jak Ty Panie
Lecz teraz jestem marnym człowiekiem
Już rozpoczeło się me nędzne konanie
Niedługo znajdę się pod grobu wiekiem
Wojtek
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Piękny...
Zapraszam do komentowania także i moich skromnych dzieł. "Natchnij myśli moje, ojcze", lub "Syzyfowy trud"
- Autor: DawidWDodany: 22.01.2012, 21:27
podoba mi się ...
- Autor: LunaDodany: 10.01.2012, 20:10
Bardzo ludzka modlitwa, bardzo ludzkie wątpliwości i sposób szukania, ale dlaczego obojętny??
- Autor: DanaDodany: 10.01.2012, 18:33
fajny to raczej religijny bo to jezus
- Autor: patswa57Dodany: 10.01.2012, 16:21






