Pieśń o Judycie
Z obozu Persa biegnie cień,
Do piersi mocno koszyk tuli,
Nim sen z namiotów spłoszy dzień,
Oświetli blaskiem domy miasta,
Tajemna postać duch-niewiasta
Powita straż u bram Betulii.
Za lampę księżyc służy jej
A Wielki Wóz za przewodnika,
Zwycięstwa myśl pomaga nieść
Tą piękną i zbawienną wieść,
Dźwięk której świat niech wzdłuż przenika
I słowo chwały Judo siej,
Że u stóp gór twych leży wróg,
Kobiety ręką zmiażdżył Bóg
Łeb węża, leży wąż bez sił,
Wyprężył prosto ogon zgięty,
Wyciągnął zęby z twojej pięty,
Nie będzie krwi z żył więcej pił.
Niewiasta wita miasta mur,
Jej bagaż lekki ale cenny,
Ta – najpiękniejsza z judzkich cór,
W nim chowa cenny łup wojenny.
Pozdrawia mężnie straż u bram,
Okrzykiem Charmis gościa bada:
„Kto w cieniu nocy stoi tam?
Czy wróg pod mury się zakrada”?
„Otwieraj! Wraca siostra twa!
Każ w trąby dąć, niech bije dzwon,
Trzy dni spędziłam w grocie lwa,
Spójrz tu! Ja żyję – martwy on!
Kosz wodza Persów w sobie kryje,
To wszystko co jest ponad szyję,
A reszta już w namiocie gnije”.
Lud pieśni tej powtarza wers:
„Z niewiasty ręki zginął Pers”!
Pieśń chwały zewsząd płynie w dal
I Izraela moc ogłasza,
Wtem rozgorzały cichnie gwar,
Niewiasta swój wyciąga dar
I mówi: „Głowę wbić na pal,
Kotarę dać do rąk Ozjasza”!
I z ręką w górze podniesioną
Tak mówi pokazując łup:
„Tej nocy pod tą spał zasłoną
Dowódca wojska – Holofernes,
Wódz armii wrogiej, teraz - trup.
Wykwintne jadło dzisiaj jadł,
Ja jadłam – świadkiem Bóg – koszerne,
Nim wypił wina siódmy dzban,
Zmożony snem na łoże padł.
W namiocie troje było nas –
Ja, Holofernes i mój Pan.
Podniósłszy miecz, donośnym głosem,
Krzyknęłam: Boże, nadszedł czas!
Daj sił bym mogła jednym ciosem
Odrąbać łeb co z łoża zwisa.
Zmiażdżyłeś, wężu, ludzką piętę,
Wzgardziłeś mocą Boga, lecz –
Co w dół zwisało - już odcięte,
Pan ludzką ręka dźwignął miecz”!
Skończywszy rzekła do Chabrisa:
„By wąwóz stał się wroga grobem
Każ zwołać wojsko, wszystkich braci,
I ścigaj Persów aż do Chobe”!
Lud pieśni tej powtarza wers:
„Z kobiety ręki zginął Pers,
Z niewiasty rąk wąż głowę stracił”.
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
:-)
- Autor: PoetkiewiczDodany: 09.04.2012, 23:05
Wspaniały jak wszystkie, pozdrawiam :)
- Autor: klio56Dodany: 27.02.2012, 00:16
I mam gul w gardle. Pominęłam Twój wiersz.
Wyjątkowy i taki wyciągnięty z zakurzonej szuflady co kocham :*
- Autor: VeraIkonDodany: 13.02.2012, 21:02
o silnej kobiecie mocny wiersz:):)
- Autor: LuKra47Dodany: 09.02.2012, 15:04
- Autor: sabinitaDodany: 24.01.2012, 16:31
Fascynujący wiersz, mity, legendy zamierzchłe czasy, okryte tajemnicą przykuwają uwagę. Wiersz robi wrażenie przejrzystością opisu.
Pozdrawiam serdecznie Roman
- Autor: skorpionDodany: 22.01.2012, 01:03
A ja się pytam czy są jeszcze na świecie takie kobiety? Wiersz bardzo zgrabny
- Autor: AkacjaDodany: 12.01.2012, 08:48
Historia mroczna, fakt, ale opisana z niezwykłym dramatyzmem i świetnie ją się czyta, nie tylko ze względu na fantastyczny układ rymów, ona naprawdę płynie jak pieśń...
To już druga głowa, która spadła...
Pozdrawiam :-)
- Autor: Iwona1Dodany: 11.01.2012, 21:05
Trochę mroczna historia ale opisana mistrzowsko. Pozdrawiam :-)
- Autor: bjedryszDodany: 11.01.2012, 19:10
Jesteś wierny tematyce - moje gratulacje - robi wrażenie. Pozdrawiam.
- Autor: diremarkDodany: 11.01.2012, 18:41






