znój handlowca
Życie handlowca to rzecz ponura
domem twym się staje ciasna fura
jeździsz po sklepach, uśmiechasz się czule
Oni Cię tu nie chcą w ogóle
Co ty marudzisz, czemu tak skomlesz
zamień Yarisa na taczkę z piachem
komórkę z laptopem na ciężką łopatę
lunch w sushi barze na kiełbasę w musztardzie
W garniturze ci ciepło i niewygodnie?
W obdartej flaneli będzie supermodnie
manager co dzień dzwoni o wyniki prosi?
majster Cię kopem z fajrantu wyprosi
Inna to sprawa, że gdy oczy przymknięte
to myślisz o premii jak o kochance
znajdź, żeś w życiu jakąś inną ponętę
Nie oddaj się w pełni pieniężnej wybrance
jednak jak wracam to czuje ciała opór
chęć zmiany mniejsza, niż w sylwestrowy wieczór
umiem coś fajnego, świetnie chleje na umór
już do cv niedługo wpisze psychiatry dozór
- Autor: RynekKategoria: Okazjonalne
- Dodany: 11.01.2012, 19:44Nastrój: Obojętny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
fajny:)
- Autor: merlin30Dodany: 11.01.2012, 23:06
:)
- Autor: smokjerzyDodany: 11.01.2012, 20:42






