Głucha historia
I patrzysz na mnie jak na wrak
Nie jestem taka, nie bój się o to
To, co, że nie kocham jak kiedyś
To, co, że wędruję sama ciemną nocą
Spoglądasz na mnie zza swej granicy
Gdy ją przekraczasz wylewasz łzy
Więc proszę Cię szczerze nie podchodź
Bo w koszmar zamienię twe piękne sny
I chciałabyś wiedzieć, co we mnie umarło
Co zgasło kiedyś, gdy Cię nie było?
Czytając wiersze szukasz nadziei
Lecz to, co umarło, znikło nie żyło...
Gdy widzisz uśmiech na mojej twarzy
Myślisz, że dla mnie to chwila postoju
Lecz uśmiech jest czasem skomplikowany
Ja tylko uśmiecham się dla spokoju
Wyobraź sobie największy koszmar...
Tak psychiczny, że w końcu cielesny
Gdy dziecko przybite do łóżka krzyczy
I na nic są jego głuche protesty
Wyobraź sobie rodzinę, pijaną
I kłótnie bez żadnych powodów
Życie na tafli kruchego wciąż lodu
Życie bez żadnych szczególnych dochodów
Wyobraź sobie tragiczną chorobę...
I pomyśl, że była by wyzwoleniem
Byłaby ścieżką, którą chcesz uciec
Granicą pomiędzy wieczystym cierpieniem...
Wyobraź sobie, że nie umarłaś
Przetrwałaś chorobę by znów zamilknąć
I znowu oddychasz tym suchym tlenem
A chciałabyś w końcu stąd zniknąć...
- Autor: JoannaStrusinskaKategoria: Różne
- Dodany: 12.01.2012, 21:29Nastrój: Pesymistyczny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
smutny ale piękny:)
- Autor: merlin30Dodany: 13.01.2012, 08:38






