Trwała rana

Budzisz się każdego dnia taki sam
Identyczne myśli w głowie trzepocą
Pytasz się bez przerwy, „dlaczego ja"
Bez przerwy płaczesz sam ciemną nocą

Nastawiasz budzik na późną godzinę
By móc pomyśleć, gdy wszyscy już śnią.
Błądzisz palcami po zimnej już szybie
I znowu zasypiasz zmęczony tą grą

Ocierasz oczy zrażone przez życie
I po raz kolejny wiersz piszesz ten
Wiele nas łączy w tej egzystencji
Zostańmy razem i stwórzmy nasz sen...

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


bardzo ładny:)

  • Autor: merlin30Dodany: 13.01.2012, 08:29

ma coś w sobie, jakby wołanie wyjałowionej egzystencji. Mnie się podoba

  • Autor: ktosDodany: 12.01.2012, 22:08