oczekiwanie

Sens zatopiony w na dnie długiej szyi,
pusty kieliszek wczorajszej radości.
zerwane struny przeklętej gitary
grające refren z trzech sylab do rana.
Jonasz przeklęty przez swych towarzyszy,
opuszczony przez Boga i ludzi.

Stoję prosty pośród pni ściętych za życia
i liczę gwiazdy by sens nadać im zgonom.
Czekam na nic, a ta się ociąga,
chcąc misterny plan spełnić z pietyzmem.
znam was wszystkie i nic mnie nie zdziwi,
litość nie otrze łzy martwej ciszy.
Okaż ja i palec skieruj w dół rozpadliny.
Śmierć nich mi odmierzy ostatni skręt życia.
Popatrz raz tylko ostatni w głąb mojej duszy,
znajdź tam odpowiedź i daj mi wytchnienie.
niech zbrukane złączy się
życie z pustką świata i piekłem cierpienia.

www.meelykowsky.blog.pl

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.