Źle narodzeni

Gdzieś między życiem i trwogą
Pomiędzy miastami złych zdarzeń
W blokach bez wdzięcznych kolorów
Żyją dzieciaki bez marzeń...

Co dzień wśród tych samych barier
i na tych samych chodnikach
Żyją w przykrej niełasce
Która ich znaczniej dotyka

Na murach znaczą swe ślady
By jednak w dalekiej przyszłości
Pozostać trwałym wspomnieniem
Odnaleźć szczęście w szarości

Ich Bogiem jest siła przeżycia
I żal na twarzach zmęczonych
Dlaczego Bóg nas podzielił
Na dobrze i źle narodzonych ... ?

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


podoba mi się:)

  • Autor: merlin30Dodany: 14.01.2012, 10:22

Skojarzenia z "My, dzieci z Dworca ZOO" mam nadzieję, że są przesadzone, ale temat jest mocny i poruszający. Ciekawie to napisałaś. Pozdrawiam

mądry i poruszający serce wiersz, pozdrawiam!

  • Autor: RosieDodany: 13.01.2012, 22:21