Źle narodzeni
Gdzieś między życiem i trwogą
Pomiędzy miastami złych zdarzeń
W blokach bez wdzięcznych kolorów
Żyją dzieciaki bez marzeń...
Co dzień wśród tych samych barier
i na tych samych chodnikach
Żyją w przykrej niełasce
Która ich znaczniej dotyka
Na murach znaczą swe ślady
By jednak w dalekiej przyszłości
Pozostać trwałym wspomnieniem
Odnaleźć szczęście w szarości
Ich Bogiem jest siła przeżycia
I żal na twarzach zmęczonych
Dlaczego Bóg nas podzielił
Na dobrze i źle narodzonych ... ?
- Autor: JoannaStrusinskaKategoria: Różne
- Dodany: 13.01.2012, 19:06Nastrój: Pesymistyczny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
podoba mi się:)
- Autor: merlin30Dodany: 14.01.2012, 10:22
Skojarzenia z "My, dzieci z Dworca ZOO" mam nadzieję, że są przesadzone, ale temat jest mocny i poruszający. Ciekawie to napisałaś. Pozdrawiam
- Autor: ChybaMarzycielkaDodany: 14.01.2012, 07:31
mądry i poruszający serce wiersz, pozdrawiam!
- Autor: RosieDodany: 13.01.2012, 22:21






