Kryzys

Nie znajdę natchnienia w towarzystwie tłumu,
A jak mam się skupić nad tym, co tu i teraz?
Sklejam bezmyślnie idiotyczne słowa,
Które w syntezie nie znajdują sensu.
Pisać, nie pisać - jawna kompromitacja,
Zostaje w umyśle tylko pusta sensacja,
Plotka z ust słuchaczy,którzy patrząc
Nie widzą i myśląc nie patrzą.
A to, co przed nami pozostaje w pamięci
I miota się, walczy jak Spartan przegrany,
By uciec z głuchej, naiwnej przestrzeni
Pełnej żądzy i zemsty do wartości przyszłości,
Tzw. materii.
Nie znajdę nic więcej..

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.