Demon

Mam w sobie niezmierzony gniew
Nie daje mu nigdy ujść
Lecz boję się że kiedyś coś we mnie pęknie
I przebudzi się to całe zło
Które skrywam w sobie już od wielu lat
Nie chce by obudził się we mnie demon
Którego uśpiłem lecz co dzień daje o sobie znać
Ten demon nie daje mi po nocach spać
Tkwi we mnie i trawi pomału całe dobro
Które jest we mnie i w koło mnie
Czuje jak trawi mnie ognisty mrok
Co się stanie gdy przebudzi się we mnie
Nie wiem lecz nadzieje mam
Że nie nastąpi ten dzień
Gdyż w tedy nie powstrzyma mnie nic
Przed destrukcją siebie i całego otoczenia
Aniele stróżu mój
Ty zawsze pilnuj mnie i tego demona
Co trawi mnie od środka
Nie pozwól mu przebudzić się
Wolę umrzeć niż pozwolić mu bawić się
Kosztem mym i mego otoczenia
Mam nadzieje Boże że będziesz miał to na uwadze

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


lekko przerażający, ale nawet mi się podoba ;)