Alice na koturnach (dla jenny)
był taki czas
gdy czułem się
nienormalny -
wstydząc się tej przypadłości
ty bowiem
widziałeś barwy nieba
chmury
perspektywy
rozszczepienie światła -
racjonalnie
ja - słusznie
- watę cukrową
wśród której buszują smoki
złe czarownice
i jasne anioły
a to wszystko
w wielkiej misie lustra
wpartej
w rzęsy pod lasem
i boskiej i ziemskiej źrenicy
- we wszystkich rzekach tęczowień
wypływających
na grzbietach pstrągów
z dolin Fantasmagorii -
do jutra
- Autor: NowyVegaKategoria: Okazjonalne
- Dodany: 16.01.2012, 16:15Nastrój: Romantyczy
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Ładny, naprawdę ładny....
Pozdrawiam i zapraszam na swój profil.
- Autor: DawidWDodany: 23.01.2012, 21:30
:-)
- Autor: diremarkDodany: 17.01.2012, 19:34
:))
- Autor: lilidaeDodany: 17.01.2012, 11:44
Wiersz jedną nogą na ziemi,a drugą w baśni. Niesamowity :)
- Autor: DanaDodany: 16.01.2012, 21:52
Bardzo pięknie i zwyczajnie. Jak to widoki nieba i krajobrazy, które wyglądają niczym baśń :)
- Autor: wrzos10Dodany: 16.01.2012, 18:14
:-))))
- Autor: bjedryszDodany: 16.01.2012, 17:54
NowyVego... to ogromny zaszczyt dla mnie - wtulić świadomość w Twoje słowa, jak wiosną - twarz obmywać pachnącym deszczem bzu... dziękuję :)
- Autor: jennaDodany: 16.01.2012, 16:54
Super :) Pozdrawiam :)
- Autor: witek485Dodany: 16.01.2012, 16:51






