Lavandula spp.

`... a szczególnie nadaje się na dolegliwości i bóle głowy, a także mózgu... (John Parkinson, 1640)

Gdzieś - i skądś
wysiała się w rumowisko
z niegdysiejszej grządki
na której umarły marzenia

wraz z nazywanym `melisą`
rojownikiem sennym
przepołowionym nowiem
niczym świetlana cytryna.

Niezmiennie po zachodzie
gdy jak rosa dzwonek
pluskiem ogłasza
żar na święto

Patronów jutrzejszych
Jakuba i Krzysztofa dźwigającego
Głaz czyli maleńkiego
w swoich ramionach - Jezusa.

To liliowo i nostalgicznie
kiedy indziej gorzkawo
usychającym zielskiem
pachnie gorąco i bardzo niebiesko:

tym
co się zgubiło.

Co nie spełniło.

I czego w ogóle
nigdy przedtem nie było.

Co się nie stanie
i nie odstanie

lawendą cierpką
koloru zmierzchu.

lipiec 2004

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Wiersz bogaty w ładne słowa i porównania. Płynnie i lekko się go czyta co sprawia, że jest miły w odbiorze Zapach lawendy ma coś w sobie co przyciąga. Pozdrawiam Roman

  • Autor: skorpionDodany: 19.01.2012, 21:35

dzieki!az poczułam zapach lawendy:)

  • Autor: cyzdanDodany: 19.01.2012, 21:05

definitywnie cudne

  • Autor: AkacjaDodany: 19.01.2012, 05:22

cudnie :)

Uwielbiam lawendę :)
Piękny wiersz! Pozdrawiam serdecznie :)

  • Autor: lilidaeDodany: 17.01.2012, 11:47

Pani Anielo Dobrze że Pani znowu jest i pisze:)))

  • Autor: NowyVegaDodany: 16.01.2012, 19:07

  • Autor: wrzos10Dodany: 16.01.2012, 18:23