Bogowie
O przekorna Tyche co bawisz się mym losem.
Jak liściem na wietrze. Na jeziorze lotosem.
O potężna Ateno, co w swej wielkiej mądrości.
Nie pojęłaś nigdy, potęgi miłości.
O piękna Afrodyto, tyś matką Erosa.
Stąpasz po Elizejskich Polach niby nimfa bosa.
O wściekła Nemezis, coś gniewu obliczem,
ostre cięgi się sypią, gdy trzaskasz swym biczem.
O nieugięta Ananke, coś Mojry zrodziła.
Cienką nić życia przędziesz, co osią świata była.
O mroczna Hekate,Twoje zjawy i mary.
Czarnoksiężnicy w Twe imię odprawiają czary.
O dobra Demeter, straciłaś minę radosną.
Nie wypłakuj oczu, masz Korę latem i wiosną.
O bezduszny Hadesie, coś porwał Persefonę.
Matka przez Ciebie płacze, bo masz i Ty swoją żonę.
O szczęśliwi bogowie, co czcicie swój Olimp wytrwale.
Gdzie nie dochodzą was ziemskie, dążenie, bóle i żale.
Wiedzcie jedno, jesteście tu niczym.
Legendą wetkniętą w książki.
Jesteście bajką, zwierciadłem.
odbitym ludzkim porządkiem.
- Autor: KalamburkaKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 18.01.2012, 18:33Nastrój: Obojętny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.






