Odchodzisz z marzeniami

Mijamy się przypadkiem
Pierwszy raz stajemy na swej drodze.
Chciałbym zatrzymać twój marsz.
Przerwać go swoim słowem.

A jednak nic nie robię.
Przechodzę jak ten cień.
Pozwalam ci odejść.
Nie stać mnie na żaden gest.

Beznamiętnym tępym wzrokiem.
Pełnym słonych łez.
Próbuję cię gonić.
Znikasz jak elf.

Już nie powrócisz.
Przecież wcale się nie znamy
Serce moje płacze.
Odchodzisz z marzeniami.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


:):)pozdrawiam

  • Autor: LuKra47Dodany: 21.01.2012, 18:51

ach te ulotne chwile,tyle potencjalnych miłości

  • Autor: AkacjaDodany: 19.01.2012, 04:04

Fajne :) chociaż głębokiego uczucia po tak krótkim spotkaniu tu nie podejrzewam :)

Bardzo ładnie, z nutka nostalgii :-)

  • Autor: bjedryszDodany: 18.01.2012, 21:56

pięęęękny wiersz, ile tu uczucia i wszystko tak zgrabnie skrojonea, nic za dużo, nic za mało, a czyta się jakby jadło się wolniutko ciastko kremowe, albp piło wyśmietnitą kawusię:0 cudeńko:)

Aby nie żałować warto czasem się odezwać i że się z siebie zrobi błazna zaryzykować :)

  • Autor: DanaDodany: 18.01.2012, 20:58

Ładny :-) Chyba wiele dobrych rzeczy nas w życiu omija, pozdrawiam :-)

  • Autor: Iwona1Dodany: 18.01.2012, 20:46