Opuszczony romantyk

Zalewam smutki szklanką zimnej wódki.
Wszystko się popsuło, kiedy zadzwoniła do mnie z budki.
Wybacz, nie pasujemy do siebie- powiedziała z żałością.
Kochałem ją i obdarzyłem wielką miłością.
Codziennie zalewam smutki, budząc się się w południe.
Było tak nieziemsko, było tak cudnie.Nieszczęścia chodzą
parami, powiem obojętnie. Przeglądam zdjęcia, obrazy tak
odległe, tak bardzo piękne. Stracić sens życia wielką miłość
Mówi się trudna, realna zawiłość

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.