My

Płynnie unosi się nad wyżyny stanu

Przemierza wzrokiem, czasy odległe

Serce co niegdyś wszystkiemu ufało

Tonie w otchłani miłości, zawzięte



Nade mną roznosi się, wspomnień gromada

Czule otula zmysły zranione

Z czasem rozkwita, uczuć mych lawa

Wokół unoszą się spojrzenia zdumione.



Z maleńkich okruszków usypię wzgórze

Dołożę marzeń, twardych z granitu

Obok zasadzę radości róże…

Niezwyciężone w otchłani naszego bytu



Zamknę w swych dłoniach silne emocje

Szeptem mych słów zapiszę w pamięci

Pozwalam się uwieść przez ciemne noce

Lekkim oddechem w namiętności zaklęci

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.