konstelacje zjednoczonych

w gwieździstej nocy na piaskach północy
połóżmy się na skórze wielbłąda

niech nam się Aldebaran z góry przygląda
niech się Elektra zazdrością odbija
w ciemnych, bezkresnych oczach beduina
mlekiem wielbłądzim polewaj mi skronie
szyję, ramiona, kwarcowe dłonie
niech się tą chwilą dumnie zachwyca
Andromeda - prześwietna mgławica

potem przynieś
skarb w piasku ukryty
róże gipsowe
lub anhydryty

zaśnijmy tej nocy na piaskach północy

a jutro
znowu mnie przesyp
piaskiem na palcach
we wszystkich nieba
nocnych
konstelacjach

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


nawet na pustyni można zobaczyć nagle ...oazę....i tego Ci życzę najdroższa (i jeszcze droższa niż najdroższa- jak onegdaj mawiała Ania z Zielonego Wzgorza)- oazy w innym wymiarze....buziaki ponownie :)

  • Autor: jagna84Dodany: 25.01.2012, 17:10

podoba mi się to wędrowanie po piaskach i w gwiazdach obcowanie...
u mnie słowa zamieniły się w piasek i teraz mam go w nadmiarze - oto list z mojego innego wymiaru :)

(108)
nie miałam nawet ziarnka piasku,
kamyczków wspomnień z piaskownicy;
słowa porywał wiatr - ich blasku
szukałam w każdym źdźble ulicy

nie miałam moich słów na własność,
gdy powiedziałam w złą godzinę,
że nie mam nawet ziarnka piasku -
teraz za karę mam pustynię...

pozdrawiam Cię miło :)

  • Autor: jennaDodany: 25.01.2012, 17:00