Piłat

Wydając wyrok na najświętszego z wszystkich ludzi
na najniewinniejszego jaki po ziemi chodził i chodzi
związując tego,który mógł go oswobodzić z niewoli
grzechu,który tkwi w każdym oprócz niego człowieku
trudno jest w tej sytuacji mówić o jakimś pechu
co najwyżej możemy mówić o jakimś niedopatrzeniu
jakimś błędzie w interpretacji prawnego przepisu
który,decyduje o czyjejś śmierci lub dalszym życiu
nie udało się tego jakoś załatwić po cichu
czego dowodem tłum krzyczący-Weź go ukrzyżuj!
z woli tego tłumu niewinny zawisł na krzyżu
powieszony obok dwóch najgorszych złoczyńców
nawet w tej sytuacji nie zapomniał o przebaczeniu
cóż Piłat nie mógł być razem z nim w Ogrójcu
nie uczestniczył w ostatniej wieczerzy w wieczerniku
nie miał pojęcia,że grozi samemu Bogu
sprzeciwia się stworzycielowi wszechmogącemu
który,nie zapomniał o swoim konającym synu
nie było go też przy zmartwychwstaniu
nie skonfiskował tych trzydziestu srebrników

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Mariuszu, przeczytałam bardzo uważnie Twoje wiersze, masz ogromną wiedzę z tego zakresu, wiersze są bardzo wierne historii. Najbardziej przemówiły do mnie te dwa ostatnie, nabrały pewnej lekkości. Postać Poncjusza Piłata zawsze mnie intrygowała, Twój wiersz oddaje bardzo przekonująco scenę sądu... Pozdrawiam :-)

  • Autor: Iwona1Dodany: 27.01.2012, 19:24

Piękny:)5:)