śmierc

topolowy uśmiech nosi w sercu
jak wiatr ucieka w cień gdy usłyszy szelest stóp
pachnie deszczem wiosennym takim lekkim,przyjemnym
najgorzej gdy milczy
zakrada się wtenczas zza kotarą wielkiego łoża
szyderczo się uśmiecha
ja w przestrachu zakrywam twarz ręką

a ona zabiera mą obecność do innego świata


oni płaczą pozostawieni sami sobie
ja omijam życie w lekkim deszczyku wiosennym
patrząc z góry na losy tych nędznych jak ja niegdyś.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


interesujący i refleksyjny bardzo

  • Autor: cyzdanDodany: 25.01.2012, 21:45

nie ominiemy jej...

a wolałabym ją taką pachnącą deszczem wiossennym z topolowym uśmiechem,tą śmierć...

  • Autor: maggyDodany: 25.01.2012, 20:53