Cisza

Siedzę w pokoju, moim azylu.
Drzwi są zamknięte, by nikt nie wszedł.
Nie chcę, by ktoś zakłócał tę ciszę.
Teraz mam spokój, teraz mogę
się wyciszyć, teraz mogę się zastanowić.
Chcę, by ta cisza była długa, chcę
w niej trwać, lecz gdy z nią
przesadzam...zaczynam się bać.
Gdy zbyt długo się zastanawiam zaczynam
coraz więcej rozumieć. W mojej
głowie powstają myśli, które niekoniecznie
muszą być pozytywne. Ta cisza mnie zabija...
powoli i bezlitośnie.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.