Rozłechtane zmysły

Wyryty jednym spojrzeniem
twych iskrzących źrenic
na ustach pośród nocy
szeroki uśmiech się mieni.

I podżarzone jednym dotykiem
twych silnych dłoni
od podniecenia dreszczy
ciało żarliwie nie stroni.

A poruszony jednym pocałunkiem
twych rozrumienionych ust
namiętny ich apetyt na całowanie
tak gwałtownie wzrósł.

Tak podłechtane zmysły
wysyłają mi jednoznaczne dźwięki,
że dziś pragnę Ciebie
i że szumią mi szampana bąbelki.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.