"Słowem uwieczniany"
dziś, wierność ostatnią
nadzieją na jutro i prochem
życie z twarzą ciekawą
chce oddać nam, swój fotel
byśmy mogli odpocząć choć chwile
i zobaczyć, jakim cudnym jest sens
gdy w jego sercu, latają motyle
gdy serce pompuje ciągle czystą krew
i ja się skusiłem na poczęstunek
pięciu minutek, bez zobowiązań
siadłem na swojej nędznej dupie!
nic się nie zmieniło, żadnych... nowych doznań
nie jestem chyba jak inni
którzy widząc cudze zaniedbanie
chcą być lepsi, chcą być silni!
chcą być... a ja, już nie.
zniknę wreszcie z tego świata
nawet proch, po mnie nie zostanie
tylko wiecznie będę płakał
słowem każdym... co przeczytane.
- Autor: ExeKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 27.01.2012, 19:39Nastrój: Optymistyczny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.






