"Na Twoją cześć..."
O Najdroższa w krwi skąpana Zjawo
Dziś me słowa Cię owioną jak wiatr conocnej udręki
Bo odliczam te sekundy od dnia narodzenia
Chcę Cię ujrzeć w okazałości pełnej
O Przenajświętsza czernią nocy odziana
Przyjdź jak lekarstwo ukojenia
W nagłej chorobie dnia codziennego
Chciej uzdrowić duszę zabłąkaną
W świecie nierealnej mroczności
Odnajdź drogę usłaną z mych niepoprawnych pragnień
Obejmij płaszczem troski jak córkę ukochaną
Przybądź o Najcudowniejsza by oczy me ujrzały
Cud na cuda i wolność mi dziś daną
Oddaję się Tobie Najpiękniejsza Zmoro
Byś mogła mą ciemną duszę od ciała wyzwolić
I ostrzem śmierci, krwi i cierpienia
Przeciąć nić życia niepotrzebnie mi daną
O Pani Nadprzyrodzonej Niejasności
Wyobraźnia ni zdoła Ciebie ukazać
Więc zechciej wyjawić skrawek tajemnicy
By tak długo czekany sen stał się rzeczywistością
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.






