Prostytutka

Gryzłam usta do czarnej krwi
Wyłam z rozkoszy i bólu
Patrzyłam swoimi brudnymi oczyma
Na cegły zimnego wciąż muru

Tonęłam w brudzie i swojej krwi
Nie czułam już podniecenia
Wierzyłam że to już ostatni raz
Że wszystko się w końcu pozmienia

Po moich policzkach płynęły łzy
wyblakłe od smutnych marzeń
Błagałam oczyma patrząc do nieba
o inny przebieg wydarzeń

Wcale nie powiedziałam mu nie
Nie zaprzeczałam, zmęczona
Oddałam się znów za pieniądze
A czuję, że jestem zgwałcona

wracam kolejny już raz ciemną nocą
Czuję, że brudem wciąż zalatuje
Mam na rachunki mam na jedzenie
Dziękuję Ci Boże, Dziękuję ...

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Perfekcyjny wiersz. Podoba mi się jak piszesz - niebanalnie, dobre rymy (nie na siłe) i treściwie poruszony temat. Dzięki :)

  • Autor: PeggySueDodany: 29.01.2012, 17:12

Ciężki temat. Opisałaś to w dosadny sposób.

  • Autor: lukaszgrDodany: 28.01.2012, 17:34